Menu

Odeszli do wieczności ...

 

Do wieczności odszedł śp. Władysław Mrozek, l. 78.

Msza św. pogrzebowa w piątek, 7 grudnia, o 10.30, obrzędy na cmentarzu o 12.00.

 

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie …

Dzisiaj jest

niedziela,
09 grudnia 2018

(343. dzień roku)

Święta

Niedziela, II Tydzień Adwentu
Rok C, I
Druga Niedziela Adwentu

Patron JAN EWANGELISTA

Święty Jan, apostoł, syn Zebedeusza rybaka, urodził się w Betsaidzie w Galilei. Był bratem Św. Jakuba zwanego "starszym". Podobnie jak jego brat i ojciec trudnił się rybołówstwem. Jan, jak wszyscy pobożni żydzi, oczekiwał nadejścia Mesjasza. Gdy więc usłyszał, że nad Jordanem pojawił się człowiek nawołujący do pokuty, którego lud uważa za obiecanego Mesjasza, udał się tam niezwłocznie. Okazało się jednak, ze był to Jan Chrzciciel, przy którym jakiś czas pozostawał słuchając jego nauki. Pewnego dnia, kiedy w swej łodzi wraz z bratem Jakubem naprawiał sieci, przechodził tamtędy Pan Jezus i zawezwał ich by poszli za Nim. Jan usłuchał wezwania i został Jego uczniem i apostołem. Jego też najwięcej Jezus umiłował, z powodu niezwykłej czystości serca i bezgranicznego przywiązania do swego Mistrza. Jan był powiernikiem świętych tajemnic Jezusa. On był z Piotrem i Jakubem świadkiem przemienienia Jezusa na górze Tabor, On był z Jezusem w ogrodzie Oliwnym. W czasie ostatniej wieczerzy, jego Jezus powiadomił o zdradzie Judasza. Janowi Zbawiciel na chwilę przed śmiercią na krzyżu powierzył swoją Matkę. Jan wraz z Maria i Magdaleną był pod krzyżem w chwili konania Jezusa i to on zdjął Go z krzyża, a potem brał udział w złożeniu do grobu. Jako pierwszy poznaje zmartwychwstałego Chrystusa nad jeziorem Genezaret i powiadamia o tym Piotra. Gdy po Wniebowstąpieniu Pańskim Piotr i Jan poszli do świątyni, uzdrowili w imię Jezusa chromego. Pojmano ich za to i stawiono przed wysoką radą, która aby nie robić rozgłosu poleciła ich wypuścić, przykazując im równocześnie, aby więcej nie nauczali o Jezusie. Kiedy jednak nie zaprzestali działalności ewangelizacyjnej, wtrącono ich ponownie do więzienia, ale anioł uwolnił ich w nocy. Wkrótce udali się do Samarii, gdzie powstała gmina chrześcijańska. Tam przebywali przez kilka lat głosząc Słowo Boże i chrzcząc nowo nawróconych. Potem Jan udał się w podróż ewangelizacyjną jeszcze do innych krajów, przebywał miedzy innymi też w Efezie. Jak podają niektórzy biografowie, Matka Boża podróżowała z nim wszędzie. Na koniec należy też przypomnieć, że Jan był autorem Ewangelii i Apokalipsy, czemu świadectwo dali między innymi św. Justyn i św. Ireneusz. Czas napisania Ewangelii przypada na lata 70-98, co wskazuje na to, że wówczas św. Jan miał ok. 85 lat. Zmarł w Efezie 27 grudnia 104 roku od narodzenia Jezusa. 

Trzeciego dnia po Bożym Narodzeniu czcimy św. Jana, Apostoła i Ewangelistę. Św. Jan w sposób szczególny zapatrzył się w Chrystusa i w Jego szkole dobrze nauczył się tego, co stanowi istotę chrześcijaństwa, mianowicie miłości. To właśnie on, umiłowany uczeń Jezusa, przypomina wszystkim, że Bóg jest miłością i z miłości ku ludziom posłał na świat swojego Syna, a pragnie jedynie tego, byśmy na miłość odpowiedzieli miłością. 

H O M I L I A

       Dnia 27 grudnia wspominamy św. Jana Apostoła i Ewangelistę. Był Apostołem, a więc jednym z dwunastu wybranych przez Chrystusa. Dodajemy od razu, że wśród Apostołów miał miejsce jakby uprzywilejowane. Najpierw dlatego, że wraz z Piotrem i Jakubem, należał do grupy trzech, którzy byli jedynymi świadkami ważnych wydażeń: Przemienienia na Górze, wskrzeszenia córki Jaira oraz cierpień i modlitwy Pana w Ogrodzie Oliwnym. Ponadto, podczas ostatniej wieczerzy, tylko Jan spoczywał na piersiach Chrystusa i tylko on jeden spośród Apostołów, stanął pod Krzyżem, gdzie też był śwaidkiem zarówno śmierci zbawczej Mesjasza, jak i ustanowienia Maryi Matką całej odkupionej ludzkości. Nic przeto dziwnego, że otrzymał przydomek ucznia,"którego Jezus umiłował".

      Św. Jan jest również Ewangelistą, a więc tym, który spisał w specjalnej księdze - pod natchnieniem Bożym - życie, działalność i naukę Jezusa Chrystusa. Wśród czterech ewangelistów jest oznaczony przy pomocy symbolu orła, co podkreśla, , że jakby najwyżej wspiął się jako Ewangelista. Tradycja chrześcijańska, nazwała Go także Teologiem, ponieważ w swojej Ewangelii podjął głębsze rozważania dotyczące historii zbawienia. Jest ponadto autorem trzech listówapostolskich oraz ostatniej księgi Pisma świętego, zwanej Apokaliposą lub Objawieniem św. Jana.

       Swoim listem przemawia do nas Apostoł jako autentyczny świadek życia i działalności słowa Bożego, które stało się ciałek i zamieszkało między nami. Przekazuje - jak sam zaśwaidcza - to, co razem z innymi uczniami Pana oglądał "własnymi oczami", czego też dotykał swoimi rękami. W tym oświadczeniu zawiera św. Janważną misję jaką otrzymali Apostołowie od Mistrza. Zostali przez Niego powołani, by być następnie śwaidkami wśród ludu, do którego będą posłani.

      Powróćmy do pouczeń, jaki daje nam dziś Apostoł w pierwszym czytaniu. Stwierdza, że Chrystus przyszedł na świat jako "Słowo życia" . Jest to bardzo ważne i jak zobaczymy niezwykłe radosne dla nas wyjaśnienie. Dowiadujemy się z niego, że nasz Mesjasz Zbawiciel, posiada w sobie pełnię życia i to najdoskonalszego, bo Bożego. Przypomnijmy, że wszystko w świecie nastawione jest na życie: wszędzie obserwujemy jakiś naprawdę silny i nie dający sią zgasić pęd do życia; największy chyba w świecie ludzkim. Tutaj jest nie tylko instynkt życiaale świadome pragnienie trwania, istnienia już bez końca - pragnienie nieśmiertelności. Człowiek chce żyć i dlatego odsuwa daleko od siebie myśl o śmierci i podejmuje wielki wysiłek, aby usunąć różnorodne źródła śmierci. Trzeba zauważyć, że to pragnienie człowieka ma swoje głębokie uzasadnienie i zostało zaszczepione w jego sercu przez samego Boga, który przeznaczył nas do nieśmiertelności.

      Na tym tle rozumiemy Janowe wyjaśnienie o Słowie życia. Bóg, sam będąc pełnią najdoskonalszego życia, objawia sięczłowiekowi jako życie. A czyni to w tym celu, by dać nam udział w tym życiu. Właśnie to jest czymś najbardziej radosnym dla człowieka, w którym tkwi tęsknota za życiem doskonałym.

      Udział we wspomnianym życiu można otrzymać tylko na określonej drodze, a mianowicie przez łączność z tymi,którzy widzieli Chrystusa i słyszeli Jego naukę, z kolei przez nich przekazywaną. Chodzi zatem o łączność z Apostołami, o łączność w głoszonej przez nich i wyznawanej wierze. Stąd mówimy nieraz o wierze katolickiej i apostolskiej. Apostołowie wyznaczyli swoich następców, ci z kolei dalszych i tak trwa to wszystko aż do dnia dzisiejszego. Kolegium Biskupów jest następcą Kolegium Apostolskiego. Możemy więc powiedzieć, że ten trwa w wierze, kto pozostaje w łączności z papieżem i pozostałymi biskupami. Pozostawać zaś w łączności z |Apostołam znaczy tyle - jak tłumaczy św. Jan - co pozostawać w łączności z Chrystusem. Apostołowie mieli być na pierwszym miejscu świadkami zmartwychwstania Chrystusa. Podkreślają to sami w licznych swoich wypowiedziach. Widzimy bieg nie tylko Jana, ale także starszego Piotra. Spieszą, by możliwie najszybciej przekonać się naocznie o tym, czy Grób jest rzeczywiście pusty, o czym doniosły niewiasty. Przy tej okazji mamy także sposobność dowiedzieć się, że Apostołowie nie przyjmowali bezkrytycznie przekazywanych im wiadomości o zmartwychwstaniu  Mistrza.

Na tle tego wszystkiego ukazuje się wielkość Jana, Apostoła i Ewangelisty. Jan podkreślił cel swojej działalności. Kończąc opis ewangeliczny zaznacza, że wszystko napisał po to, abyśmy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i abyśmy wierząc mieli życie w imię Jego (20,31). "Podczas Ostatniej Wieczerzy Jan spoczywał na piersi Pana; Szczęśliwy Apostoł, któremu zostały objawione tajemnice nieba. To on chłonął Dobrą Nowinę ze świętego Serca Pana" (Responsorium)                                                                                                                                            

                                                                                             

 

 

 

Licznik

Liczba wyświetleń:
1119087

Wyszukiwanie